W pierwszej chwili chciałam przygotować ten wpis jako takie proste – wracam, super, tęskniłam, mam nadzieję, że Wy też i możecie się spodziewać tego, tego i tamtego.

Jednak dotarło do mnie przez ten rok kilka rzeczy. Dlatego ten wpis będzie taki, jaka będzie ta strona w wersji „drugiej poprawionej” – będzie o emocjach, będzie o tym, co się działo i będzie momentami szczere aż do bólu. I nie dlatego, że nagle przez rok Wasza stara, znana Intensywnie Kreatywna stała się wyznawczynią ekshibicjonizmu emocjonalnego i wywlekania na światło dzienne spraw bardzo intymnych. Będzie tak dlatego, że przez ten rok moje zdrowie psychiczne i moją siłę wielokrotnie ratowały rozmowy z czasem obcymi ludźmi, którzy stanęli na mojej drodze, zaplątali się gdzieś w moją historię i moje emocje i w odruchu ludzkiej życzliwości zaczynali opowiadać o sobie, dając mi poczucie, że to nie ja jedna, że to, co się ze mną dzieje jest normalne, że nie jestem totalną wariatką, bo czuję coś innego, niż wydaje mi się, że czuć powinnam. I skoro mnie pomagały cudze opowieści, to może moja opowieść też komuś pomoże. A może kogoś oburzy i mnie znielubi, trudno, przeżyję – tego też się nauczyłam, że do kochania mnie ani szanowania nikogo nie zmuszę.

Historię tego roku kiedyś Wam opowiem, bo jest ważna, jest trudna, jest obciążona tak skrajnymi emocjami, że pewnie wyjdzie bardzo długa spowiedź, szczera, ale muszę do niej „dojrzeć”, bo – i to należy się wielu osobom, które w styczniu 2021 roku martwiły się, że znikam nagle i prawie bez słowa – w ciągu ostatnich miesięcy moja mama walczyła z nowotworem, który od pierwszej diagnozy nie dawał jej żadnych forów, i przegrała. Ale to nie opowieść na teraz.

Teraz wracam do swojego życia, na nowo, z bardzo zmienionym podejściem, bo ostatnie miesiące spowodowały, że moje priorytety poprzestawiały się potężnie.

Dla własnego zdrowia psychicznego bardzo starałam się „bywać” gościnnie na Sklep-IKowym blogu i Instagramie. Świadomość, że udaje mi się coś dla Was przygotować, dawała poczucie, że przy całym chaosie, nad którym nie panuję kompletnie, to jest coś, co mam pod kontrolą (czasem bardzo słabą, ale przynajmniej udawałam, że jednak trzymam kierownicę). Ale to dało mi pewność, że jeśli wrócę do prowadzenia strony (tak – „jeśli” – bo przez wiele miesięcy słowo „kiedy” ciągle nie pojawiało się w mojej głowie), to wiem, czego chcę.

A chcę tego, co kiedyś dawało mi tyle frajdy – chcę pisać! Całe długie teksty o rzeczach przeróżnych, o emocjach (chyba musicie się przyzwyczaić, że o nich będzie dużo, o tych cudownie dobrych też), o robótkach, ale nie technicznie i edukacyjnie, a od strony kreatywnego podejścia do nich, o książkach i muzyce, o tkaniu (oj tak, tkanie jest cudną bajką, do czego będę Was przekonywała z wielkim entuzjazmem), o życiu też (takim przez duże, radosne Ż i przez malutkie, stłamszone ż, kiedy nam akurat dokopuje).

Dlatego cała edukacyjna, kursowa, tutorialowa i filmowa część mojej działalności nie zniknie, tylko przeniesie się na stałe do Sklep-IKu i tam na blogu będziemy tradycyjnie wspólnie tworzyć, będę Was uczyć, będziecie miały długie filmy z moim gadulstwem i dygresjami, będą wpisy o włóczkach, o technikach, będą Dziewiarskie Drobiażdżki i wszystko, co do tej pory udało się tam stworzyć. Tutaj będę dawała znać, że tam się coś pojawiło, żeby nic Wam nie umknęło.

A tu będzie strona do czytania! Zdecydowałam, że pojawi się pięć kategorii tekstów, ale będą one tak szerokie, że bez wątpienia nawet wpis o uprawie bazylii metodą hydroponiczną znajdzie swoje miejsce. To poopowiadam Wam, co będzie.

„Z włóczki” – moje bardzo osobiste opowieści o powstających robótkach, nie o technikaliach, ale o emocjach z nimi związanych, takie opowieści „na kanwie tego”, co mam na drutach lub szydełku. Obok tego będzie osobno dział „Z krosna”, a to dlatego, że tkanie przez ten rok nabrało dla mnie ogromnego znaczenia. Jako uzupełnienie pojawi się „O tworzeniu”, czyli wpisy o kreatywności, o tym, jak ja podchodzę do tworzenia, podpowiedzi, dyskusje o tym, co przy byciu twórcą, artystą, rękodzielnikiem ważne, a co nas tłamsi.

„Moim zdaniem” będzie zapewne najbardziej dyskusjogennym działem na nowej stronie, bo to tutaj będę Was zabierała w podróż po naszych emocjach, będziemy łamać sztywne kanony, będziemy rozmawiać o trudnych tematach, tych bieżących czasem też, bez znieczulenia, nawet miejscowego i oglądania się na to, co ludzie powiedzą.

A na koniec moja mała radość, czyli dział „Slow Life”, nazwany tak z braku lepszej nazwy, ale to tutaj będzie o przeczytanych książkach, muzyce, filmach, serialach, jedzeniu (Andrzej obiecuje, że od czasu do czasu zabierze Was do naszej kuchni i pokaże, jak to jest, kiedy nie tylko gotuje facet, ale jeszcze na dodatek gotuje bez mięsa), pojawią się opowieści przeróżne, ale lekkie i radosne.

I jak widzicie, strona została przeniesiona pod nowy adres. Z pełną świadomością tego, co robimy. Poprzednia strona IK ma dla mnie wielkie znaczenie, jest pełna wiedzy, treści edukacyjnych, kursów, ale jest zamkniętym rozdziałem, więc zostaje (trochę tam posprzątamy, poukładamy pewne rzeczy, otworzymy dostęp bez logowania), ale „Intensywnie Kreatywna Wydanie Drugie Poprawione” nie jest prostą kontynuacją, więc nie widziałam żadnego sensu pchania nowego podejścia do starej foremki. Foremka jest zupełnie nowa, bardziej elastyczna i bardziej dopasowana do tego, czego w tej chwili potrzebuję.

I na koniec podziękowania dla Andrzeja za stworzenie dla mnie po raz kolejny miejsca w sieci. Początkowo rozmowy o powrocie i nowej stronie były terapią na szarość i beznadziejność poprzedniego roku. Wiecie, takie „a gdybyś miała wrócić, to jak ma wyglądać strona, o czym chcesz pisać?”. I mój mąż słuchał uważnie i zbudował dla mnie stronę dokładnie taką, jaka mi się wyśniła, nie białą i czystą, a klimatyczną i nietypową. I tak, sam przyznaje, że na początku jego wątpliwości były wyższe niż Kilimandżaro i tylko świadomość, że to moment, kiedy nie bardzo może mi powiedzieć, że się nie da, bo jestem w słabej formie i zareaguję zapewne płaczem, że powinien przynajmniej spróbować, sprawiła, że siadł i z każdym kolejnym dniem sam przekonywał się, że powstaje coś, co w sferze stron internetowych jest może i jednorożcem prychającym brokatem, ale – jak to mówią w slangu – ta strona jednak dobrze „siedzi”, a może – również posłużmy się zawodowym slangiem – „zażre”.

Z drobiazgów technicznych, ale chyba ważnych, strona nie będzie wymagała tworzenia kont użytkowników, ale w zamian za to wszystkie komentarze będą podlegały moderacji i pojawiały się dopiero po zatwierdzeniu. I druga, chyba nawet ważniejsza kwestia – nie spodziewajcie się powtórki z intensywności poprzedniej strony IK. Będzie mnie sporo – tutaj, na Instagramie, na blogu w Sklep-IKu – ale bez poczucia, że sześć wpisów i „objawień” w tygodniu to standard. Będę, kiedy będę, nie częściej.

Pierwsza partia wpisów już na Was czeka. „Wydanie drugie poprawione” uważam za oficjalnie wypuszczone w świat! Alleluja!

60 komentarzy

  1. martu-basinek 23 lutego 2022 at 12:50 pm- Odpowiedz

    Jak dobrze widzieć Cię z powrotem w pełnym formacie!

    W pierwszej kolejności – wyrazy współczuciu z powodu Twojej straty i trudnego emocjonalnie czasu.

    Cieszę się, że znów chcesz się dzielić ze światem swoim na niego spojrzeniem :) Będę wracać, oczywiście.
    (i tylko literki takie całkiem małe-małe tutaj, dobrze, że chrome pozwala je powiększyć, bo całkiem bym musiała źle myśleć o swoim wzroku, a po co ;) )

    • ik 23 lutego 2022 at 1:30 pm- Odpowiedz

      Też mi z tym faktem dobrze, że mogłam wrócić.
      Dziękuję za kondolencje.
      A wielkość czcionki na szczęście wszędzie daje się powiększyć do pożądanych rozmiarów w przeglądarkach i na ekranach.

  2. KatarzynaAnna 23 lutego 2022 at 2:09 pm- Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, że Jesteś :) Trudne przeżycia za Tobą, ale miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej… Często myślałam o Tobie w ubiegłym roku i trzymałam kciuki, choć sama nie wiedziałam za co… Tak po ludzku, żeby się wiodło…
    Twój powrót wzbudza we mnie tyle emocji, że aż nie umiem ich ubrać w słowa… Więc może napiszę prosto, cieszę się ogromnie i będę tu stale zaglądać :)
    Nowa strona jest świetna i taka … piękna pod względem estetycznym. Jak wszystko u Kreatywnych zresztą :) Uczta dla ducha i oczu, to u Was uwielbiam!

    • ik 23 lutego 2022 at 2:18 pm- Odpowiedz

      Dziękuję za kciuki i za myślenie, to było dla mnie bardzo ważne i jak się okazywało gdzieś przy okazji, że ktoś myśli, bo akurat miałam z nim jakiś kontakt i się „wygadał” albo „wypisał”, że tak jest, to mnie się od razu robiło cieplej na sercu. To „po ludzku” jest po prostu bezcenne!
      Moje emocje związane z powrotem też są jak kłębek włóczki po kociej zabawie – strasznie poplątane. Ale chyba najbardziej dociera do mnie to, że skoro wracam, to znaczy, że jest dobrze, że czuję, że mam na to siłę – bezcenne po tym roku.
      A co do estetyki strony, to jest to najpiękniejszy prezent, jak sprawił mi mój mąż – bardzo nietypowy i pewnie żadna inna osoba projektująca strony by tak szybko nie zgodziła się na taki eksperyment.

  3. Małgorzata 23 lutego 2022 at 2:42 pm- Odpowiedz

    Dla mnie 2021 rok też był bardzo trudny – odeszły moja Mama I moja Teściowa. Rozumiem więc teraz Twoje emocje. Dobrze że jesteś 💕

    • ik 23 lutego 2022 at 2:45 pm- Odpowiedz

      Współczuję z całego serca. Mam nadzieję, że 2022 będziemy wspominać jako spokojniejszy, może jeszcze nie dobry, ale po prostu spokojniejszy.

  4. Anna 23 lutego 2022 at 2:48 pm- Odpowiedz

    Zaglądałam na starą stronę codziennie. Cieszyłam się z nowych wpisów i filmów, bo to oznaczało, że nie poddajesz się i walczysz. Bardzo się cieszę z Waszego zwycięstwa i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. A nowa strona jest piękna…

    • ik 23 lutego 2022 at 2:56 pm- Odpowiedz

      Dziękuję, że to napisałaś, bo to dokładnie tak wyglądało – każdy wpis i film oznaczał, że się udało znaleźć siłę na coś innego niż próba kontroli chaosu, nieprzewidywalności i poczucia tej beznadziejnej bezsilności, którą czułam chyba najczęściej przez ten rok.
      I w imieniu Andrzeja bardzo dziękuję za pochwały dla strony – mąż mi się cieszy :)

  5. Anonim 23 lutego 2022 at 2:57 pm- Odpowiedz

    Strona zapowiada się pięknie. Oj będzie sie działo pozytywnie. Cieszę się, że wróciłaś.

    • ik 23 lutego 2022 at 3:00 pm- Odpowiedz

      Dziękuję! Też się cieszę!

  6. Kola 23 lutego 2022 at 3:55 pm- Odpowiedz

    Jak fajnie, że jesteś! Ale się stęskniłam… Przez ten rok zbierałam okruszki z Instagrama i wysyłałam ciepłe myśli. Dobrze, że masz siłę i ochotę na więcej!
    Jak pięknie! Brawa dla Andrzeja! (Parę lat temu przez chwilę siedziałam w stronach, więc coś niecoś wiem o wychodzeniu poza schemat i konwencję, „bo ciemnych się nie robi” itd😉) Szacun i ukłony!!
    Kondolencje z powodu Mamy… Na początku pandemii odszedł mój dziadek (rak trzustki z przerzutami wszędzie…), więc „przerobiłam” temat wielopłaszczyznowo, z opieką paliatywną w totalnym niedostępie do służby zdrowia włącznie… Było ciężko. Na pociechę – najgorsze już za Wami, teraz powolutku małymi kroczkami będzie już tylko lepiej😁 BTW – super data na start „wydania drugiego…” – specjalnie, czy przypadek?

    • ik 23 lutego 2022 at 4:16 pm- Odpowiedz

      Dziękuję za kondolencje i jeszcze raz współczuję z powodu dziadka. Wszystkie te osoby, które znikają z naszego życia zostawiają wielkie dziury.
      Data była przypadkowa, ale jak się zorientowałam, to się ucieszyłam, że tak wyszło – uśmiech losu.
      Andrzej nawet nie ukrywa, że mój pomysł był dla niego wielkim wyzwaniem, w którego powodzenie nie wierzył w pierwszej chwili, ale fakt, że udało mu się spełnić moje – nie ukrywajmy – zachcianki i to w formie, która jemu samemu się podoba, daje mu poczucie potężnej frajdy. Wyszedł z własnej sfery projektowego komfortu i dobrze się z tym czuje :)

    • Anna 24 lutego 2022 at 8:29 am- Odpowiedz

      Bardzo, bardzo , bardzo się cieszę, że wracasz tak jak sobie to wymyśliłaś/ wyśniłaś/chciałaś (niepotrzebne skreślić). Będąc na dawnej stronie IK Twoje wpisy bardzo mnie poruszały, często nie wiedziałam czy mogę lub potrafię coś napisać, bo strasznie mocno przeżywałam to o czym pisałaś. Często nic nie pisałam, bo nie znajdowałam słów i tylko mocno Cię przytulam.
      Czułam i nadal czuję, że jesteś dla mnie ważna , jak siostra. Nauczyłam się czekać, spokojnie i z czułością, wierzyłam że wrócisz. Dla SIEBIE I DLA NAS. DZIĘKUJĘ.
      Przytulam ciepło i mocno.
      Ps. Kondolencje z powodu odejścia Mamy.
      Ukłony w stronę Wspaniałego Męża i Twórcy pięknej strony 😄

      • ik 24 lutego 2022 at 8:45 am- Odpowiedz

        Dziękuję za te słowa! To moje myślenie o powrocie trwało cały ten rok, ale na początku nawet nie wiedziałam kiedy, a potem, kiedy dam radę.

  7. Renata 23 lutego 2022 at 5:02 pm- Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, ze wróciłaś

    • ik 23 lutego 2022 at 5:09 pm- Odpowiedz

      To miłe, kiedy wiem, że Was to cieszy!

  8. Agnieszka 23 lutego 2022 at 5:35 pm- Odpowiedz

    Nie masz pojęcia, jak się cieszę, że wróciłaś. Twój blog był dla mnie bardzo miłym i fajnym miejscem w sieci – o robótkach, o tworzeniu, bez niepotrzebnego zadęcia, bez udawania eksperta (choć Twoja wiedza robótkowa by do eksperckości Cię uprawniała), pisane w takim gawędziarskim stylu – bardzo lubiłam do Ciebie zaglądać.
    I gdy znikłąś – martwiłam się, bo wiedziałam, że bez powodu tego nie robisz.
    Dlatego cieszę się, że znów będzie można Cię odwiedzać.

    • ik 23 lutego 2022 at 5:38 pm- Odpowiedz

      To teraz trzeba się będzie nieco rozdwoić, bo to, co czysto edukacyjne będzie na Sklep-IKowym blogu, ale zawsze będę dawała znać, że jest coś nowego, więc nic nie umknie, ale za to tutaj powinno się pojawić sporo do czytania. I mam nadzieję, że nadal bez zadęcia :)

  9. paninadpolami 23 lutego 2022 at 9:24 pm- Odpowiedz

    Przez cały ten rok bardzo często o Was myślałam, niepokoiłam się, martwiłam, myślałam ciepło i nie miałam odwagi napisać z kilku powodów: bo bałam się odpowiedzi, ale też dlatego, że z czasem u mnie tak słabo, że bałam się, że nie będę mogła kontynuować korespondencji w razie, gdybyś odpisała.
    Dzisiejsza wiadomość, że jesteś z powrotem to dla mnie dokładnie tak, jakby po roku bez słońca wyszło ono zza chmur. Niechby tylko troszkę, ale jest słońce. Wiem, że zabrzmi to okropnie patetycznie, ale kamień spadł mi z serca i czuję po prostu spokój i radość. Ale przełamaną tym, co napisałaś o Mamie. Nie wiem, jakich słów użyć, nie mam odpowiednich. Tak bardzo… Wiesz.
    Cieszę się, że jesteś. I dziękuję, że jesteś.
    A strona jest przepiękna.

    • ik 24 lutego 2022 at 5:27 am- Odpowiedz

      Od końca, to to najprostsze – dziękuję za pochwały dla strony, Andrzej nadal chodzi jak średniej wielkości paw i ma do tego pełne prawo :)))
      Podziwiam też, że tak odważnie napisałaś, dlaczego się nie odzywałaś (to tak a propos tekstu o komunikacji w depresji). Mam tylko nadzieję, że ten rok jest chociaż trochę lepszy albo będzie! Mój mail się nie zmienił, więc wiesz… jeśli potrzebujesz.
      I to dobrze, że chociaż trochę poprawiłam Ci humor. Zaglądaj najpierw zawsze do działu Slow Life, bo tam najszybciej znajdziesz pocieszacze i rozśmieszacze.
      Za współczucie w związku z mamą dziękuję, to był tak emocjonalnie koszmarnie trudny rok, że aż trudno to opisać, ale w tej chwili czuję znacznie większy spokój, może głównie dlatego, że już nie czuję tej okropnej bezsilności.

  10. Jola 23 lutego 2022 at 9:31 pm- Odpowiedz

    Czuję się tak, jakby dawno nieobecny przyjaciel znowu mnie odwiedził. Jest we mnie radość, podekscytowanie i oczekiwanie na wspaniałe opowieści. Cudownie, że znowu jesteś 😃

    • ik 24 lutego 2022 at 5:27 am- Odpowiedz

      Dziękuję bardzo, bardzo!

  11. Jadzia 24 lutego 2022 at 12:33 am- Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, że nowa strona już wystartowała. Czytałam starą wersję (a nawet jeszcze bloga) od deski do deski w oczekiwaniu na nowe wydanie. :) Miło pomyśleć, że będą pojawiały się nowe wpisy.
    Przy okazji bardzo dziękuję za poprzednią stronę, dzięki Tobie wiele się nauczyłam i pewnie jeszcze wiele nowego się od Ciebie dowiem. Tam nie podziękowałam bo byłam „niemym” obserwatorem. ;) A udało mi się dzięki Twojemu kursowi wydziergać sweter od góry w okrążeniach. :D

    Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Mam nadzieję, że z każdym dniem będziesz się czuła coraz lepiej, i że przeważać będą u Ciebie te pozytywne emocje.

    • ik 24 lutego 2022 at 5:42 am- Odpowiedz

      Takie opowieści, że ktoś się nauczył razem ze mną i jeszcze wydziergał coś, co sobie wymarzył, to zawsze balsam dla duszy uczącego i potwierdzenie sensu istnienia strony. Po wpisy edukacyjne zapraszam teraz do Sklep-IKu, tam ich będzie sporo. Tutaj będzie więcej o robótkach osobiście.
      Dziękuję za kondolencje. W tej chwili jeszcze trochę funkcjonuję w trybie „zadaniowym”, bo jest wiele spraw, które wymagają zamknięcia, załatwienia, zdecydowania, ale mam nadzieję, że trochę paradoksalnie te zajęcia i zadania pozwalają mi się trzymać.

  12. Melisska 24 lutego 2022 at 5:38 am- Odpowiedz

    Witajcie, tak się cieszę, że jesteś, że jesteście! Brakowało mi Ciebie bardzo. Milion razy zastanawiałam się „zadzwonić, napisać?”. Nieee…przecież Aga wyraźnie napisała, żeby nie pytać, nie drążyć, wyłączyła wszędzie możliwość komentowania co było dla mnie jasnym sygnałem i chciałam to uszanować. Ale myślami wciąż i wciąż do Ciebie wracałam. Wiedziałam też, że wrócisz tylko potrzebujesz czasu, a przynajmniej mocno w to wierzyłam.
    Dla mnie ten rok był emocjonalnym rollercoasterem. Pewne etapy mojego życia się zakończyły po wielu latach, a tuż przed grudniowymi świętami, (dokładnie w urodziny córeczki) zmarł mój ojciec, więc stałam się 100% sierotą. Na co dzień zmagam się z chorobą syna i czasem na prawdę brakuje mi sił. W listopadzie wróciłam do dziergania wbrew temu co powinnam, ale machanie drutami działa na mnie terapeutycznie. Ściskam serdecznie i cieszę się niesamowicie z Twojego/Waszego powrotu! Będę zaglądać na ile mi życie pozwoli.

    • ik 24 lutego 2022 at 5:55 am- Odpowiedz

      Przytulam się do Ciebie mocno i Ciebie do siebie. Ja już jestem i mail jest ten sam, więc jeśli tylko będziesz potrzebowała, to pisz.
      Kiedy w styczniu dowiedziałam się, co się dzieje z moją mamą, to pierwsza myśl była taka, że publicznie przez to nie przejdę. Nie umiałam o tym mówić, nie umiałam o tym myśleć racjonalnie (nadal nie umiem), wpadałam w panikę, potem się uczyłam funkcjonowania, dlatego pojawiłam się na Sklep-IKowym blogu, ale tam miałam konkretne zadanie i było łatwiej. Pamiętam pierwszego maila, którego pisałam do kogoś, gdzie napisałam, jak wygląda sytuacja, chyba ze trzy godziny go pisałam i kasowałam, i pisałam od nowa.
      I niby od pierwszego dnia po diagnozie wiedziałam, gdzie skończymy, bez happy endu, ale wcale to nie pomagało. Ale za to rozumiem to, co napisałaś o byciu 100% sierotą. Też jestem i wydaje się, że dorosłej osobie z własną rodziną to powinno się jakoś udać przetrawić, to jest to świadomość, która przytłacza na tak wielu poziomach. Ja nawet dziś rano pomyślałam, że już nie przyjdzie sms z gratulacjami, że fajna nowa strona… Czas, potrzebny nam czas.
      I dziękuję za wszystkie ciepłe myśli! One do Ciebie wracają, czasami codziennie : )))) Bo ile razy siadam do nowych krosien, to uwierz mi, pierwsza myśl jest taka, że one są dzięki Tobie, zostałaś matką chrzestną nowego rozdziału mojego tkackiego życia.

  13. Anonim 24 lutego 2022 at 5:44 am- Odpowiedz

    Aga Ty jestes moim idolem czlowieka. Poza tym dzieki Tobie wrocilam do swiata robotek, gdzie kompletnie przepadlam. Tak wiele sie od Ciebie nauczylam i dalej ucze. Jak szukam jakis wiadomosci na temat technik, to zawsze znajde u Ciebie.
    Bardzo mi przykro z powodu odejscia Twojej Mamy. Przechodzilam przez to, znam ten bol.
    Bardzo sie ciesze, ze wrocilas.
    NO i oczywiscie pochwaly za przepiekna strone dla Andrzeja. Cudo prosze pani, cudo.

    • ik 24 lutego 2022 at 5:58 am- Odpowiedz

      Dziękuję za współczucie w związku z mamą, od osób, które same traciły rodziców to jest tym cieplejsze, że one rozumieją, że nawet dorosła osoba ten ból czuje jak dziecko.
      Autorowi cudownej strony przekażę albo zagonię go do czytania kolejnych komentarzy, ale naprawdę stworzył coś nietypowego.
      Też się cieszę, że już jestem. I dobrze mi z tym, że Was to tak bardzo ucieszyło!

  14. Ela 24 lutego 2022 at 7:15 am- Odpowiedz

    Moje wyrazy współczucia. Czas daje ukojenie. Pozdrawiam i przesyłam ciepłe myśli. :)

  15. Ewa 24 lutego 2022 at 8:15 am- Odpowiedz

    Przyjmij wyrazy współczucia. Myślę, że jesteś bardzo dzielna.
    I bardzo, bardzo się cieszę, że wracasz :-)

    • ik 24 lutego 2022 at 8:44 am- Odpowiedz

      Sama o sobie tak nie myślę, mam wrażenie, że się przez ten okres przeczołgałam, ale w sumie to też sukces.
      I cieszę się, że wracam.

  16. ikk 24 lutego 2022 at 11:11 am- Odpowiedz

    Zacznę od wyrazów współczucia. Ja ich nie chciałam, ale nie wszyscy są tacy jak ja;) Rozumiem Twój ból i przytulam. Nie pisałam, bo, tak jak Melisska chciałam uszanować Twoje prośby, ale cały czas myślałam i starałam się wysyłać dobre myśli, nawet nie wiedząc czemu. SMS nie przyszedł fizycznie, ale na pewno przyszła pozytywna energia, ja po blisko 30 latach wciąż mam poczucie wsparcia od taty;)

    A teraz radośniej, szalenie się cieszę, że wracasz – muszę się przyznać, że od jakiegoś czasu podglądałam tą stronę i nie mogłam się doczekać kiedy zacznie się zapełniać – wygląda fantastycznie (Andrzeju, umiesz w piękne strony!!!).

    Uwielbiałam Twoje wpisy na poprzedniej stronie i na blogu, lubię słuchać Twojego głosu i zawsze dowiem się czegoś nowego z Twoich filmów. Tak naprawdę o drutach dowiedziałam się wszystkiego od Ciebie za co bardzo dziękuję – dzierganie pomaga mi jakoś brnąć. A pomysł na technikę w Sklep-iku i wymianę myśli na stronie bardzo mi się podoba. Dziękuję, że dzielisz się z nami swoimy przemyśleniami, dają mi poczucie, że nie jestem odosobniona i są ludzie, którzy myślą podobnie.

    Alleluja, i do przodu!

    • ik 24 lutego 2022 at 11:22 am- Odpowiedz

      Ja mam w stosunku do kondolencji bardzo mieszane uczucia, nie „uwierają” mnie te szczerze składane wyrazy współczucia, ale niektóre kondolencje… Niektórzy mają umiejętność składania ich w wersji „level pro”… długa historia, zostawmy.
      Byliśmy ciekawi, kiedy ktoś się zainteresuje tym, że coś się na tej stronie dziwnego dzieje, tym bardziej, że Andrzej zaserwował na dzień dobry szablon z meksykańskim festiwalem i czaszkami. Ale doszliśmy do wniosku, że lecimy na żywca, tylko wpisy pojawią się w ostatniej chwili :)
      I bardzo się cieszę, że pomysł na podział treści edukacyjnych i publicystycznych zyskuje poparcie.

  17. Grażyna 24 lutego 2022 at 12:44 pm- Odpowiedz

    Tak bardzo się cieszę że wróciłaś, bardzo tęskniłam za twoimi wpisami. Dla mnie nie muszą być codziennie, ale wiem że kiedy mi trzeba pomocy,nie wiem jak, ale zawsze znajdowałam wpis,który był bardzo potrzebny. Nie tak bardzo mi brakowało wpisów o robótkach, ale poprostu barakowało mi ciebie. Chociaż nie zalewałam cię e-mail, jak się czujesz, to bardzo często myślałam o was.
    A co do moich prac,to bardzo często brałam pod uwagę to,co przekazałaś nam na poprzednim blogu.
    Bardzo się cieszę że jesteś znowu ❤️

    • ik 24 lutego 2022 at 1:27 pm- Odpowiedz

      Na pewno wpisy nie będą codziennie, czasami będę milknąc nawet na tydzień, może nawet dłużej, ale pewnie jak się pozbiera stronę, Sklep-IK i Instagrama, to powinno mnie być naprawdę sporo.
      Za wszystkie dobre myśli dziękuję!

  18. Mirka 25 lutego 2022 at 1:37 pm- Odpowiedz

    Bardzo sie ciesze z Twojego powrotu Aga. Twoj piekny blog jest najlepszym remedium na szare dni.
    Bardzo ci dziekuje za obecnosc, za madre teksy i inspiracje. Pamietaj, ze wirtualnych rak do przytulania tutaj Ci nie zabraknie. Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Andrzeja.

    • ik 25 lutego 2022 at 1:41 pm- Odpowiedz

      Dziękuję i wiem, że tutaj ciepła nie brakuje nigdy. I mam nadzieję, że znowu powstanie taka bezpieczna przystań, żeby przez chwilę zapomnieć o szarości i odetchnąć.

  19. Kasia 25 lutego 2022 at 1:44 pm- Odpowiedz

    I ja, I ja! Tak się cieszę, że jesteście oboje! Zaglądałam tu co jakiś czas, odkopywałam stare wpisy, a ostatnio korzystałam ze sklepikowych porad i wskazówek. :) Pierwsze całkowicie żakardowe skarpetki wydziergałam metodą na „cwaną dziewiarką”. ;)
    Nie wiem, czy przyjmujesz kondolencje (ja nie chciałam). Jeśli tak, to jest jest mi bardzo przykro z powodu Twojej straty. :( Jeśli nie przyjmujesz, to udajmy, że ich nie było.
    Jeśli ten czas milczenia na blogu dał Ci przynajmniej trochę uspokojenia, to było to mądre posunięcie. Ja tego nie miałam, nie przeżyłam żałoby. Śmiałam się z babcinych stwierdzeń / tradycji zatrzymywania zegarów itp. Po śmierci ojca zablokowałam się emocjonalnie na 9 lat, myśląc jaka jestem silna, wzięłam tyle rzeczy na siebie ,zadbałam o matkę i rodzeństwo. A tu klops – po 9 latach te emocje tak głęboko chowane i tłamszone zaczęły wychodzić w najmniej odpowiednich momentach.

    Cieszę się, że jesteś. I czy będziesz odzywać się rzadko czy często, rób tak, żeby Tobie było dobrze.
    Ściskam mocno!

    • ik 25 lutego 2022 at 1:50 pm- Odpowiedz

      Brawo za skarpetki :)))))
      A poważniej, to nikogo nie proszę o nieskładanie kondolencji, bo musiałabym w jakiejś koszulce z napisem chodzić, choćby dlatego, że jak teraz idę coś załatwiać albo dzwonię, żeby coś zamknąć, wyjaśnić w związku z mamy sprawami, które trzeba opanować, to wiele osób ją znało i trafiam nie tylko na kondolencje, ale i pytania. Radzę sobie z tym. Zatem uznajmy, że kondolencje były i jestem za nie wdzięczna.
      Ten okres milczenia dał mi tyle, że nie musiałam udawać, że jestem silna i sobie radzę. Tak było łatwiej. Ale mamy podobne doświadczenia z blokadą emocjonalną żałoby i byciem silną za wszystkich – ja tak zrobiłam po śmierci ukochanej babci i też za to zapłaciłam, ale już po roku. Dlatego rozumiem, co piszesz i wiem, że w tych kilku zdaniach mieści się mnóstwo emocji i to bardzo, bardzo trudnych.
      I też się bardzo cieszę, że jestem. Brakowało mi Was.

  20. Beata (beciagie) 25 lutego 2022 at 3:50 pm- Odpowiedz

    Super, że jesteś. Cieszę się, że mogę być od początku tego wydania strony. Trafiłam na Ciebie, kiedy desperacko szukałam pomocy w nauce dziergania – kilka lat temu. Twoje filmiki o swetrze bez zszywania od góry były przeze mnie odtwarzane tyle razy, że gdyby była to kaseta, to miałaby takie ponaciągane fragmenty od pauzy („poczekaj, chwila! ja nie robię lewych oczek tak szybko!!”, „O mamo, jaki koteł piękny…”). Ale zawsze miałam poczucie, że dołączyłam „na doczepkę” do grupy, która zna się jak łyse konie. Ilość postów, sprzed mojego odkrycia Ciebie, do przeczytania, do nadrobienia, była kolosalna… Teraz jest inaczej. Teraz widzę od początku. Już trochę znam, to co piszesz i jak piszesz – i podoba mi się. I nie mam poczucia, że przegapiłam miliony lat świetlnych… Dlatego mam odwagę komentować.
    Dlatego… Dzięki, że jesteś. I dzięki, że mogę Cię czytać pod wieczór, a grafika i kolory są do tego po prostu idealne, bo nie wypalają gałki ocznej.

    • ik 25 lutego 2022 at 4:10 pm- Odpowiedz

      Tym razem nie przegapisz nawet roku świetlnego :))) I wiem, że to dla wielu osób trudne, kiedy mają poczucie, że wchodzą do kręgu, kiedy on już funkcjonuje, ale zapewniam, że to zawsze bardzo empatyczne i ciepłe osoby, więc każdy, na każdym etapie jest witany chlebem i solą, a raczej włóczką i nowym wpisem :)
      Co do kolorystyki, to ciemna po prostu mi się na początku wymarzyła, ale później poczytałam, że wiele osób ma problem z czytaniem na bardzo jasnych stronach, na oślepiającej bieli, więc poczułam się tym bardziej utwierdzona w przekonaniu, że będzie dobrze.

  21. Edyta 25 lutego 2022 at 8:52 pm- Odpowiedz

    Witam ponownie Intensywna :) bardzo sie ciesze ze wrocilas w „pelnej” formie. Sledze cie od bardzo dlugiego czasu, duzo sie nauczylam dziewiarsko, otworzylas mi nowe horyzonty czytelnicze i zawsze chetnie cie czytam i ogladam. Tak wiec tym bardziej sie ciesze na ten powrot. Ale mam jedna uwage. Tzn. kolor tla i tekstu. Mam trudnosci z bieglym czytaniem i przyswajaniem pogodnie tresci bo tekst mi sie zlewa. Dodam ze nie potrzebuje i nie uzywam okularow ani nie mam zadnych innych problemow… ale ten kolor tla tak mocny i biala trzcionka jest po prostu bardzo meczaca i nie pozwala sie skoncentrowac na tresci. Co nie oznacza ze nie bede cie odwiedzac ale chcialam sie podzielic moim odczuciem. Pozdrawiam serdecznie
    ps. nie jest konieczne publikowanie tego komentarza jesli tak uznacie, chcialam tylko wyrazic wam moje zdanie :)

    • ik 26 lutego 2022 at 7:06 am- Odpowiedz

      To od końca – mam nadzieję, że uda się do tego trybu przyzwyczaić, bo oprócz powodów estetycznych i nie ukrywajmy – moich fanaberii – miało to też przyczyny bardzo konkretne. Większość osób woli te tak zwane tryby nocne, czy ciemne, bo one mniej męczą wzrok, do tego ma to też wpływ na ekologię, bo wyświetlacze w takich trybach czerpią mniej energii i może to kropelka i to malutka w morzu tej zużywanej, ale dla mnie to ważne. Ale mam dwie sugestie, które mogą pomóc. Po pierwsze powiększanie tekstu (możliwe w każdej przeglądarce i na każdym urządzeniu), a jeśli to nie pomoże, to jest opcja atomowa – możesz zawsze skopiować tekst ze strony i wkleić go do pliku tekstowego. Wiem – to nie rozwiązanie idealne, ale w tej chwili pomoże. A my popatrzymy, czy znajdziemy jakąś wtyczkę, która będzie pozwalała zmienić cała grafikę w prostą białą kartkę, żeby był tylko tekst do czytania.
      I te komentarze też publikujemy, bo wyrażasz swoje zdanie i nie widzę najmniejszego powodu, żeby to ukrywać, a tym bardziej lekceważyć.

      • Ela 6 kwietnia 2022 at 4:59 pm- Odpowiedz

        Ogromnie się cieszę widząc reaktywację bloga ! Dopiero dzisiaj ją odkryłam, jak to mogło się stać…???!!! Piszę mocno spóźnioną odpowiedź na ten komentarz właśnie, dołączając się do przedmówczyni – chodzi o tło i czcionkę… :( jako starsza pani po pięćdziesiątce, z oczami zniszczonymi od robótek, czytania, pracy zawodowej w warunkach bardzo szkodzących na wzrok … Mam po prostu oczopląs, czy to czytając na laptopie, czy na telefonie, nie sposób skupić się na treści… Strasznie mi przykro, bo szata graficzna jest przepiękna, wszystkie treści uwielbiam od lat, ale chyba należę do nielicznych, którzy męczą się okropnie z białą czcionką na ciemnym tle. Nigdy nie lubiłam takiej wersji i unikałam jej, ale widzę straszne pogorszenie wzroku w ostatnich kilku latach… Ech… Mimo to jeszcze raz wyrażam zachwyt, że Intensywnie kreatywna znowu nadaje :))

        • ik 6 kwietnia 2022 at 5:29 pm- Odpowiedz

          Zmieniliśmy już biel na lekko żółty i to podobno pomogło, ale w przypadku poważnych problemów sugeruję skopiowanie tekstu do edytora i nawet powiększenie i wiem, że to rozwiązanie bardzo „kulawe”, ale w tej chwili najlepsze. Nadal szukamy sposobu na możliwość automatycznego sposobu zamiany tekstu na zwykły na białej kartce, ale jeszcze nie udało się znaleźć dobrej „wtyczki”.

  22. Urszula 25 lutego 2022 at 9:40 pm- Odpowiedz

    Boże, jak się cieszę, że wróciłaś !!!!! W tym pełnym strasznych i bardzo silnych emocji czasie czuję, że stało się coś pozytywnego. Ten rok i dla mnie był i nadal jest trudny… Moja mama jest schorowana, ledwo przetrwała Covid, ale żyje. Moja teściowa natomiast odeszła, choć ciało nadal żyje w sensie fizycznym….Choroba Alzheimera spowodowała, że pozostała tylko pusta skorupka, niedomagająca, zachowująca się irracjonalnie, stanowiąca zagrożenie dla siebie samej i innych. Dzień oddania jej do DPS był jednym z cięższych w moim życiu, choć nigdy nie byłam z nią mocno związana uczuciowo. Powiem więcej – nie lubiłam jej jako człowieka, mamy całkowicie różne systemy wartości i wrażliwość na innych. Czasami nienawidzę tej mojej empatii…
    Aga, po prostu tęskniłam za Tobą i tym pełnym pokoju , przyjaźni i tolerancji miejscem. Wspaniale, że znów jest.

    • ik 26 lutego 2022 at 7:25 am- Odpowiedz

      Po pierwsze to przytulam mocno, to musiał być bardzo ciężki rok dla Ciebie i podejrzewam, że teraz wcale nie czujesz się, jakby miało się robić lepiej. Dlatego trzymam kciuki za Twoją siłę. Pozdrów mamę, niech się trzyma!
      Kwestię DPSów i dylematów rozumiem, bo ja przerabiałam kwestię hospicjum dla mamy, ale czasami trzeba po pierwsze zadać sobie pytanie, czy domowo jesteśmy w stanie zapewnić pomoc na poziomie medycznym i higienicznym, opiekę i ochronę. I to mówię i o kwestiach materialnych i sprzętowych, ale też o własnym, psychicznych możliwościach. Czasami to wbrew pozorom i wbrew obiegowej opinii tych, którzy sami nigdy przed tymi dylematami nie stanęli, jest wyraz większej miłości i troski o drugiego człowieka. To kolejny temat do odstygmatyzowania. Ale to tak na marginesie.
      Ale nie żałuj, że jesteś empatyczna, tak to czasem oznacza, że wszystko jest trudniejsze, ale dzięki temu jesteś taka cudownie ludzka, jaka jesteś. I dlatego, pierwsze zdanie kończysz pięcioma wykrzyknikami, a ja Cię za to uwielbiam, bo kocham wykrzykniki!!!!

  23. Anonim 26 lutego 2022 at 5:28 pm- Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, że znowu jesteś. Często zaglądałam na starego bloga z nadzieją na jakiś znak, a dzisiaj nie mogłam uwierzyć, że jesteś.Bardzo mi przykro z powodu Twojej mamy.

    • ik 26 lutego 2022 at 5:33 pm- Odpowiedz

      To niesamowicie miłe, że ten powrót tak cieszy, ale mnie też! Dziękuję za kondolencje.

  24. Grażyna 27 lutego 2022 at 7:38 am- Odpowiedz

    Aga, tak sie cieszę, że znowu jesteście. I nie tylko dlatego, ze moge tu wpadac i czuć sie normalnie i zwyczajnie. Zwyczajnie po ludzku się cieszę, że wracasz. Przykro mi z powodu mamy.
    Moje dwa lata też były i są bardzo trudne. Odeszła teściowa z racji wieku i nie mogliśmy nawet uczystniczyć w jej pogrzebie. To był kwiecień 2020, początki Covida, przepisy sanitarne. I mimo wieku i choroby nie jestesmy gotowi zmierzyc sie z odejsciem bliskiej osoby. Trzeba czasu. Nie bede tutaj opisywac innych smutnych chwil, bo nie chcę Was obciażać moimi zmartwieniami. Szukajac jak medytacji spokoju i dobroci odgrzebywalam stare posty i odkrylam Twoje wpisy na sklepikowych stronach. To był sygnał, że się trzymasz. Jaka ulga. I czułam, że pozytywna enargia jaka staralam się wysyłać w Twoim kierunku dociera pod dobry adres. Łzy wzruszenia nie pozwalają mi wiele pisać. Dbaj o siebie. Ściskam serdecznie i przytulam, jeśli mogę. I śle dobrą energię dla Was obojga.
    Cieszę się, że jesteś i będziesz. Tutaj jest tak rodzinnie

    • ik 27 lutego 2022 at 8:37 am- Odpowiedz

      To były bardzo trudne lata dla wielu osób, ale ta świadomość wcale nie zmniejsza tego naszego własnego, prywatnego bólu i smutku z powodu, co się działo. Przytulam mocno i jak już wiele razy napisałam – może ten rok będziemy w grudniu podsumowywać jako przynajmniej spokojniejszy.
      Dbamy o siebie, Ty też dbaj! I wiem, że kiedy się pojawiłam w Sklep-IKu, to wiele osób odetchnęło, bo to było jak „znak życia”, a teraz – może wcześnie – ale ten powrót okazuje się potrzebny i mnie, i Wam.

      • Ewa 28 lutego 2022 at 5:17 pm- Odpowiedz

        Też się cieszę z powrotu Agnieszko. Byłam namiętnym podczytywaczem przez parę lat. Jestem pod wielkim wrażeniem miejsca, jakie stworzyliście z Mężem w sieci, Waszą pozytywną energią i ciepłem. Dziękuję za wszystkie kursy i chęć dzielenia się swoją wiedzą.
        Bardzo mi przykro z powodu śmierci Mamy. Przytulam mocno.

        • ik 28 lutego 2022 at 6:10 pm- Odpowiedz

          Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że to „wydanie drugie” będzie spokojnie funkcjonowało przez długi czas i znowu stanie się takim bezpiecznym miejscem w sieci, gdzie będzie miło zaglądać i będzie sporo wiedzy, chociaż to pewnie bardziej na blogu w SKlep-IKu.

  25. Ula 4 marca 2022 at 8:47 pm- Odpowiedz

    Bardzo się cieszę, że to już! Czekałam z nadzieją i niepokojem, nie miałam odwagi i chyba śmiałości, żeby się odezwać, zapytać – bałam się, że wyjdzie jak zwykle z dobrymi chęciami i niechcący sypnę solą na otwartą ranę. Bardzo Ci współczuję. I to uczucie miesza się z radością, że jesteś, wracasz do nas, w tej nowej, pięknej odsłonie.

    • ik 4 marca 2022 at 9:35 pm- Odpowiedz

      Bo to jest taki trochę słodko-gorzki moment, ale wbrew wszystkiemu poczucia radości z powrotu jest chyba we mnie więcej.

  26. anonimowa72 7 marca 2022 at 8:26 pm- Odpowiedz

    Agnieszko, cieszę się, że wróciłaś. Bardzo. Bardzo. Bardzo. Pisz tyle chcesz, potrzebujesz i możesz.

    • ik 8 marca 2022 at 6:49 am- Odpowiedz

      Taki jest plan : ))) Bez napinki, bez poczucia, że muszę.

  27. piskorzyna 16 marca 2022 at 12:11 pm- Odpowiedz

    Cieszę się,że wróciłaś Agnieszko do pisania,czułam,że wrócisz bo pisanie jest Ci potrzebne,podziwiam Twoją łatwość pisania.,Czasem nie potrafimy powiedzieć ale jeśli możemy wspomóc się tekstem czy inną twórczością może udaje nam się wyrazić siebie?

    • ik 16 marca 2022 at 12:36 pm- Odpowiedz

      Pisanie zawsze było dla mnie ważną częścią publicznego bycia i wyrażania siebie, więc cieszę się, że udała się kolejna reaktywacja :)

Zostaw komentarz