PIĄTEK
Nie pamiętam, która z książek Somozy była tą pierwszą, ale pamiętam swoje emocje – wystawione na spore wyzwania. Bo Somoza pisze mrocznie, gdzieś na granicy thrillera i – no właśnie nie horroru, ale jakiegoś takiego psychologicznego niepokoju, który włazi czytelnikowi pod skórę i zostaje tam, drążąc i drażniąc. Już po pierwszej powieści zastanawiałam się, jak mu się to udaje i wystarczyło sprawdzić życiorys autora – urodzony na Kubie, wychowany i mieszkający w Hiszpanii, z wykształcenia i zawodu wykonywanego… psychiatra. No i wszystko jasne. To dlatego jego bohaterowie są tacy mroczni, a jego pisanie takie rozedrgane, ma z czego czerpać.
Najnowszych powieści Somozy już nie czytałam, ale z tych wcześniejszych „Klara i półmrok” i „Zygzak” siedzą mi w głowie od lat.
SOBOTA
Mimo tego, że prowadzimy konto o książkach, to nie rwiemy się do typowo bookstagramerskich działań. Kupujesz za swoje, czytasz, kiedy przyjdzie ci na to ochota, piszesz recenzję albo nie i na pewno nie czujesz żadnej, nawet najmniejszej presji, żeby nie napisać czegoś kontrowersyjnego, bo wydawnictwo nie tego oczekuje. A jak dostajesz egzemplarz do recenzji, to masz określony czas na przeczytanie, zrecenzowanie, wrzucenie dwóch rolek i jednego wpisu z karuzelą, a recenzji też nie napiszesz takiej, która zaora autora i powieść, bo… barter. I ja i tak napiszę, co chcę, ale może bardziej uważam na słowa. I może właśnie dlatego tak wybiórczo podchodzimy do zgłaszania się do naborów recenzenckich i wybieramy z uwagą tylko i wyłącznie to, co bardzo chcemy i jakoś tak dziwnie wychodzi, że w ponad połowie to są polskie autorki. A do tego mam wrażenie, że my się kompletnie nie wpisujemy w obecny bookstagram, bo żadne z nas nie uważa, że promocja książki to pomachanie okładką, przy jednoczesnym eksponowaniu własnej twarzy, bielizny, zawartości szafy (codziennej lub cosplayowej) i to koniecznie w podmuchach bryzy generowanej dzięki umiejętnie ustawionemu wiatrakowi, żeby nie wchodził w kadr, ale wiaterek jednak był. A niezła grafika i rzetelnie napisana, na dodatek długa recenzja się nie sprzedaje, bo kto by to czytał… I tu będzie pointa, morał i podsumowanie – bo w sumie to mało mnie interesuje, jakie są trendy i jak silna ma być ta wiatrakowa bryza, ja naprawdę wierzę w to, że ktoś jednak czyta i woli merytoryczną opinię niż oglądanie cudzych gaci.
NIEDZIELA
Czytałam dzisiaj marcowy rozdział „Zimowania” i doszłam do wniosku, że dość tego – bo oto kolejna książka „wytyka mi” braki w doświadczeniach czytelniczych. No ile można! Czas nadrobić.
O co chodzi? O Narnię! Nie czytałam ani jednego tomu. Nie oglądałam żadnej ekranizacji. Mam ogólną wiedzę, o co w tym cyklu chodzi, bo mówi się o nim, pisze i odwołuje do niego często i chętnie. Ale w quizie wiedzy o postaciach i wydarzeniach poległabym od razu i to sromotnie.
I chyba rzeczywiście czas nadrobić. Tym bardziej, że znalazłam audiobooka czytanego między innymi przez Michaela Yorka i Kennetha Branagha, czyli zapewne zafunduję sobie wkrótce prawie 34 godziny radości słuchania.
PONIEDZIAŁEK
Zaczynam źle reagować na zimę i mróz za oknem. Czuję się zmęczona niskimi temperaturami i doceniam przynajmniej to, że jest tak mroźno, ale słonecznie. Jednak wczoraj wieczorem poczułam się „zdradzona” przez książkę, bo zamiast jakiś neutralnych temperatur (a najlepiej opisów lata, ciepełka i słońca grzejącego za mocno, ewentualnie jakiejś letniej burzy, jak już nie może być sucho i ciepło) nagle dostałam opis zimna, śniegu, wiatru i lodu w ilościach hurtowych i niebezpiecznych. Ja przepraszam, ja nie chcę! Za oknem wiatr, śnieg i mrozy o dawno niewidzianych poziomach, w powieści dokładnie to samo. A pogodowo dokopała mi pani Kubasiewicz i jej „Przeminęło z wiedźmą”. Nie doceniam, proszę jednak o opisy lata!
WTOREK
Kolejny audiobook już zaplanowany (a raczej wylosowany z puszki) i los obdarzył mnie całkiem zacnym tytułem. Będzie Elif Shafak i jej najnowsza powieść „Tam na niebie są rzeki”. Tajemnicza historia wiąże ze sobą trzy pozornie niepowiązane postacie – Artura, Narin i Zaalekah. Historia nie tylko tajemnicza, ale na dodatek znacznie starsza niż nasi bohaterowie, bo jej korzenie tkwią w starożytnej Niniwie. Pani Shafak już raz mnie zaczarowała „Uczniem architekta”, więc spodziewam się dobrej historii, chociaż wiem, że baśniowość w wykonaniu tej autorki nie zawsze jest kolorowa.
ŚRODA
Jest rok 1345 i sir Roger zbiera rycerzy, bo chce wesprzeć w wojnie z Francuzami króla Edwarda III. Problem jest taki, że właśnie w tym momencie na jego ziemiach ląduje statek kosmiczny. Ale pamiętacie? Mamy przecież cały obóz rycerzy. A rycerze miewają straceńcze pomysły i walka z kosmitami do nich należy. I tak oto nie mamy już obcych, ale mamy statek. A sir Roger to wizjoner. Przecież skoro przyleciało toto tutaj, to można tym polecieć i dalej. I tak oto kwiat rycerstwa wybiera się na krucjatę nowym wehikułem.
Gdyby ktoś chciał wiedzieć, co było dalej, to czyta „Podniebną krucjatę” Poula Andersona. To w zasadzie klasyka sci-fi, bo powstała w 1960 roku. Andrzej wypatrzył ten tytuł, bo właśnie wychodzi reedycja (Rebis) i coś czuję, że będziemy się świetnie bawić.
CZWARTEK
Zakupy! Uwielbiam, kiedy Andrzej wraca z Paczkomat® (jeśli ktoś nie słyszy mojego chichotu, to znaczy, że mnie nie zna i nie wie, że mnie strasznie bawi fanatyczne mówienie, że „nasza nazwa się nie deklinuje”, taaaaa, jasne!) i to wraca z pudłami, a w pudłach są książki.
Najnowszymi zakupami możemy podpaść fanom „Igrzysk śmierci”, bo o ile pierwsze dwa tomy mieliśmy przesłuchane tuż po premierze, czyli dawno, o tyle te nowsze jakoś nie znalazły się na naszej liście „chcę i muszę”. Nadrobimy. Obiecujemy oboje.
A do tego Octavia E. Butler i jej dwie dystopijne powieści – „Przypowieść o siewcy” i „Przypowieść o talentach”. Ta pierwsza powstała w 1993 i opisywała świat w 2024, oczywiście opisywała niezbyt optymistycznie. A druga powstała 1998 i opisuje świat w 2032, czyli dopiero sprawdzimy, na ile Butler przewidziała przyszłość.

Ten tydzień był w książkach:
- KLARA I PÓŁMROK – José Carlos Somoza
- ZYGZAK – José Carlos Somoza
- OPOWIEŚCI Z NARNII – C.S. Lewis (cała seria)
- PRZEMINĘŁO Z WIEDŹMĄ – Magdalena Kubasiewicz
- TAM NA NIEBIE SĄ RZEKI – Elif Shafak
- UCZEŃ ARCHITEKTA – Elif Shafak
- PODNIEBNA KRUCJATA – Poul Anderson
- cykl IGRZYSKA ŚMIERCI – Suzanne Collins
- PRZYPOWIEŚĆ O SIEWCY – Olivia E. Butler
- PRZYPOWIEŚĆ O TALENTACH – Oliwia E. Butler
Aga
Powyższy tekst nie jest efektem współpracy reklamowej. Jest opinią własną, subiektywną i żaden przelew nie miał na nią wpływu.
Zdjęcia użyte w tym wpisie są naszego autorstwa, a grafiki powstały przy pomocy narzędzi AI.
